Recenzje

„Słuchajcie siebie”

Panie Irku
Gratuluję książki.

Z jej treścią zgadzam się w każdym calu.
Pokazuje ona m o c człowieka, która rodzi się poprzez słuchanie siebie, zaglądanie w swoje wnętrze oraz wybór własnej drogi życiowej zgodnej z osobistymi potrzebami, a nie z tego co wypada i co sądzą inni. Obala mity, że to okoliczności i inni ludzie winni są naszym niepowodzeniom. Pokazuje, że każdy z nas jest architektem swojego życia i od niego zależy, czy będzie nudną egzystencją czy każdy dzień będzie inny, a my jego ciekawi. Uświadamia, że ważne jest tu i teraz, a nie to co za nami i przed nami. Jeżeli jesteśmy otwarci na to, co los nam zsyła i z tym nie walczymy,to wtedy żyjemy pełnią życia, a ono już wie, co dla nas najlepsze. Bo wszystko, co nam się zdarza, jest po coś.
Książka ,,Słuchajcie siebie” to wejście w inną rzeczywistość dzięki Autorowi, który zaprasza nas i bardzo ciekawie i zaskakująco opowiada o swoim, jakże niełatwym, życiu.
Jeśli jesteś ciekaw, co możesz dla siebie zrobić i w jaki sposób, to sięgnij po tę lekturę. Nie pożałujesz.
Odkryjesz samego siebie.

Z wyrazami szacunku

Teresa Popielnicka, 09.12.2017

Przeczytałem Pana pierwszą, pełnowymiarową książkę. Lektura wciągająca. Z pasją i zaangażowaniem opisane ważne epizody z Pana życia. Doświadczenia na drodze zawodowej nie należą do wyjątków. Wiele osób tego doświadcza. Pojawia się pytanie, czy potrafią się uporać z przeciwnościami losu, czy umieją rozwiązywać problemy, jakie jest ich nastawienie psychiczne, czy dotknięci boleśnie przez przeciwności losu, są zdolni do analizy zdarzeń, swojej postawy, przezwyciężenia okoliczności. Pana książka podpowiada, jak można to zrobić. Każdy człowiek jest oczywiście odmienną indywidualnością. W sytuacjach trudnych podejmie inne kroki. Książka skłania do refleksji. Podpowiada, że takie kroki można i trzeba podjąć. Tytuł „Słuchajcie siebie” jednoznacznie sugeruje, od czego należy zacząć analizę. Zawarta w książce myśl uświadamia, że bardzo wiele, choć nie wszystko, zależy od nas samych. Nie tylko w sprawach zawodowych. Także w życiu prywatnym, w relacjach z bliskimi. To też intrygujący etap w Pana życiu. I świetny przykład, jak powinno się układać relacje między ludźmi. „Słuchać siebie”! Pewnie wiele osób wie, że tak należy czynić. Ale czy tak postępuje? Tę prawdę trzeba zwerbalizować, głośno wypowiedzieć. Pana książka jest impulsem do przemyśleń. Można ją uznać za osobisty przewodnik po uniwersum, jakim jest człowiek. Każdy inny, a jednak tak podobny w swoich emocjach i swojej wrażliwości. Każdy też potyka się i pokonuje swoje zakręty życiowe.

Lektura Pana książki zachęca do podjęcia wysiłku, by zrozumieć siebie. To ułatwia modelowanie własnej przestrzeni, przezwyciężanie trudności, osiąganie satysfakcji. Na każdym polu.

Z poważaniem

Andrzej Krusiewicz, 27.11.2017

Irek jestem pod wrażeniem. Czy wszystko mi się podoba idealnie w twojej książce? Nie, nie wszystko, bo nie ma książek idealnych jak i idealnych ludzi, świata itp.
Twoja książka wywołała we mnie SILNE emocje – WZRUSZENIE. A to już COŚ.
Dużo jest tu słów, które inspirują do myślenia i pracy nad sobą.
Wiele można podkreślić i zapisać w pamięci.
Te najprostsze są często najlepsze.
Inspirujesz do odważnych decyzji i otwarcia się na zmiany a wszystko na tle swojej niełatwej drogi.
To piękne, że jesteś tak szczery, autentyczny i masz odwagę pisać o swoich uczuciach i osobistych przeżyciach.
✔Myślę, że osoby które Cię znają powinny kupić książkę z samej ciekawości i będą jak ja mocno zaskoczeni w niektórych miejscach, bo poznają Cię naprawdę. Twoje bogate wnętrze i zaskakujące rozwiązania jakie przyjąłeś na zakrętach życia. ✔

Piszesz:
„Na tym świecie można na tysiące sposobów siebie spełniać”. Tego życzę Twoim czytelnikom i Tobie abyś spełniał się w tym co robisz.

Ps: ” Łatwiej się żyje mając pomysł na siebie ”
Osobom które jeszcze takiego pomysłu szukają, wahają się jaka podjąć decyzje, by rozwijać się szczególnie polecam książkę Irka.
Niech każdy uczy się Słuchać Siebie.

Łukasz Gerlach, 18.11.2017

 

Przeczytałam w ciszy i skupieniu całą książkę. Tak, jak sobie tego życzyłam. Z mojego punktu widzenia czyta się ją bardzo dobrze. Ciężar opisywanych doświadczeń poczułam w skondensowanej formie w Życiu osobistym, po przeczytaniu całości jednym ciągiem. O tym już wiesz. Gratuluję ci szczerości, prostolinijności, odwagi i siły. Dojrzałości w docieraniu do siebie. Znalazłam w książce fragmenty, które sama znam doskonale.Wiele z nich wydaje mi się znajomych, choć wyrastały na zupełnie innym gruncie przeżyć i doświadczeń.  Pytałeś o powiązania z Księgą Wiedzy. Są oczywiste. Sam tytuł jest jej cudowną wizytówką. Przyciąga jak magnez. Zawartość także. Sądzę, że nie powinieneś mieć obiekcji, czy mówić o książce w tym kontekście. Dla mnie, szczególne znaczenie ma uświadamianie ludziom, że ich własne myśli mogą im lub otoczeniu, ku któremu są emitowane, szkodzić i ograniczać, z wywoływaniem niepowodzeń i chorób włącznie. Jeśli są zabarwione negatywnie. Jako zbiorowość, nie mamy tego cały czas świadomości. Jakiś czas temu znajoma podzieliła się ze mną pomysłem na napisanie książki o oddziaływaniu i sile rażenia wszechobecnych przekleństw z subtelnego poziomu. Kibicuję jej w napisaniu takiej pozycji. Fragmenty o negatywnej energii, którą sami się unicestwiamy i emitujemy, są znakomite. Zawarłeś w książce wiele wzruszających zdań, prawd i sugestii, by przyjrzeć się swojemu wnętrzu. Prowadzisz bardzo subtelny a jednocześnie celny dialog z czytelnikiem, poprzez stawiane mu pytania. Ma to swoją siłę oddziaływania! Konceptualnie i literacko, majstersztyk. Dziękuję ci Irku za lekturę książki i poznanie ciebie za jej pośrednictwem. Zrobiło mi się szalenie milo, gdy przeczytałam fragmenty o porach kładzenia się spać i wstawania. Niech książka rozprzestrzenia się zgodnie z twoimi zamierzeniami. Tego ci życzę.

Serdeczności,

Małgosia Musioł, 13.11.2017

„Inspirujące opowiadania”

RelacjeBuk

Ten e-book jest tak naprawdę dla każdego kto chce mieć dobre relacje i nnymi ludzmi . Lektura obowiązkowa dla agentów ubezpieczeniowych, sprzedawców, biznesmenów.
Irek podaje bardzo ważne niuanse związane z budową relacji.Robi to w sposób lekki, ciekawy i przyjemny. Kiedy przeczytałem go do końca poczułem niedosyt.

AutoBuk
Bardzo dowcipny przekaz, o poważnym temacie. Autor uświadamia nam, że tak naprawdę „zwykły kawałek blachy” cenimy bardziej niż własne zdrowie i życie.
Daje do myślenia.

MiłoCzułośćBuk
Pieniądze to nie wszystko a biznes wcale nie musi odczłowieczać. Do takiego przemyślenia doszedłem po przeczytaniu. Robiąc biznes powinniśmy też znaleźć czas na naszych bliskich, być empatycznymi, dostrzegać emocje naszych bliskich, pielęgnować cenny dar miłości. Warto przeczytać i zastanowić się: „a jaka/jaki ja jestem ???”

Łukasz Gerlach (27.06.2016)

Znam Irka blisko 8 lat i myślę, że dość dobrze go rozumiem i to co chce przekazać. Większość moich doświadczeń z nim związanych to są rozmowy, które z roku na rok są coraz głębsze i bardziej interesujące, a dla mnie rozwijające i zmuszające do myślenia, a przede wszystkim działania. Chciałbym natomiast wyrazić swoją opinię o jego słowie pisanym, z którym miałem okazję się zapoznać ostatnimi czasy. To co jest charakterystyczne, to przede wszystkim bezpośredniość i prostota, które bez zbędnych epitetów niosą przekaz i energię, którymi Irek chce się podzielić. Niektórym może się wydać, że teksty są zbyt bezpośrednie, za proste, pozbawione jakiejś literackiej otuliny, ale moim zdaniem tak właśnie trzeba – nazywać rzeczy po imieniu – i nie okraszać ich zbędnym stosem słów, dzięki któremu lepiej się będzie je czytać. Właśnie czytając teksty Irka mam wrażenie jakbym go słuchał, taki właśnie jest, bezpośredni i w prosty sposób pokazujący to, z czym większość ludzi ma problem z samym nazwaniem, nie mówiąc już o rozumieniu czy chęci głębszego poznania. Nie są to oczywiście teksty dla każdego. Uważam, że aby z nich czerpać, czytelnik powinien być przynajmniej na początku drogi poznawania siebie, ale z drugiej strony wierzę, że mogą one być tym, co zmusi do myślenia i spowoduje chęć wstąpienia na ścieżkę samorozwoju i poznawania siebie. Gorąco polecam, tak naprawdę wszystkim ciekawym siebie, bo każdego z nas dotyczą kwestie tam poruszane, a Irek podaje je w najprostszy możliwy sposób, w którym jednocześnie czuć energię i przekonanie autora do swoich słów.

Marek Wrona (27.08.2016)

Ireneuszu, przeczytałem przesłane materiały. Muszę stwierdzić jedno – mam bardzo mieszane uczucia. Już wyjaśniam co mam na myśli pisząc „mieszane”. Otóż mieszane – nie dlatego, że nie wiem co powiedzieć, ale mieszane ponieważ miałem czasami wrażenie, że czytam zupełnie innych autorów. Raz satyryka szydzącego z „męskiego podejścia” do swoich samochodów, raz dramaturga opisującego konflikt matki i córki, a innym razem świetnego autora romansu dziewczyny i rysownika. Faktem jest, że wszystko zawsze kończy się refleksją nad samym sobą i własnym podejściem do otaczającego świata, wagą własnych decyzji na to co przeżywamy i co się dzieje wokół nas. To cenne spostrzeżenia i ważnym jest, że tłumaczysz to czytelnikom -rzeczywiście niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy – tak – nie zdają sobie z tego sprawy. Według mnie podjąłeś się heroicznej roboty – nie jest łatwo uświadomić komuś, że czegoś zaniechał, albo czegoś nie zrobił, albo czegoś nie przewidział, albo mógł zrobić inaczej, albo jeszcze coś… W każdym bądź razie uświadamiasz im ich niedoskonałości, wady lub inne rzeczy, których mogą się wstydzić – ciężko będzie się im do tego przyznać – nawet przed samym sobą. To naprawdę trudne zadanie, ale bardzo cenne – wszak Kopernik zatrzymał Słońce i poruszył Ziemię – wbrew całemu światu! Życzę Ci wytrwałości i wiary w to co robisz. Myślę, że mógłbyś jeszcze wzmocnić swój przekaz poprzez podkreślenie własnej odpowiedzialności za podejmowane przez siebie decyzje. Na przykład w sytuacji kiedy powinieneś wyjść z imprezy: nie mówisz: muszę już iść, tylko mówisz: idę ponieważ tak zdecydowałem, ale to na pewno nie jest temat do pisania maili – tak zdecydowałem. Wybacz za te myśli nie uczesane, ale palce nie nadążają za tym co dzieje się w głowie. Podziwiam Cię za to czego się podjąłeś, a jeśli to wewnętrzna potrzeba – to pełen szacun.

Serdecznie pozdrawiam

Krzysztof Salamon (13.09.216)

RelacjeBuk
„Relacjebuk” to świetny tekst o podstawach działania w jakimkolwiek biznesie. Autor zwraca uwagę na to, co jest najbardziej istotne, aby osiągnąć sukces w sprzedaży. Ten ebuk jest dla każdego, kto tylko coś sprzedaje, czy to swoje usługi czy produkty. Polecam.

Matka i córka
„Matka i córka” to wciągająca opowieść o relacjach między matką, córką i jeszcze kimś, kto pojawił się na ich drodze. Opowieść o tym, że często niektóre sytuacje sprawiają, że zatracamy to co najważniejsze dla nas. Później, z perspektywy czasu żałujemy, że tacy byliśmy zawzięci na niszczenie relacji z najbliższymi… Polecam, tą wciągającą obserwację.

Dziewczyna i rysownik
„Dziewczyna i rysownik” to wciągająca opowieść o relacji między kobietą a mężczyzną, który żyje w swoim zabawowym świecie… Autor świetnie pokazuje jak świat iluzji czasami jest dla nas ważniejszy niż świat, w którym budujemy prawdziwe relacje. Polecam.

Anna Ludwicka (10.10.2016)

Matka i córka
„Jak większość pisarzy przekazuje emocje w swoich powieściach, dramatach ogólnie w publikacjach, to Ty Irku stworzyłeś tomik, gdzie zabrałeś mnie w świat swoich bohaterów, ich emocji, tęsknot i nie bójmy się powiedzieć, trudnych wyborów. Dałam się porwać. Jak Alicja w Krainie Czarów, wpadłam w norę i uczestniczyłam w tej bajce, która gdzieś tam naprawdę, się rozgrywa.
Wartości ludzkie? Wybaczenie krzyczy aż. Tę wartość matka Marii miała do przerobienia. Okazanie w końcu uczucia miłości również, jak nie do własnego dziecka czyli Marii, to w końcu do wnuka. Nie zrobiła tego i dusza cierpi, a ciało umiera.”

Dziewczyna i rysownik
„Po raz kolejny zanurzyłam się w magii subtelnego potoku słów. Nie tylko kobiety, ale wierzę, że i płeć „brzydka”, doceni kunszt pisarski naszego kolegi, Irka.
„Dziewczyna i rysownik”, tak dobrze znany niektórym scenariusz, uzmysławia, a wręcz w epilogu „podaje na tacy”, sekret, który tkwi w każdym człowieku. Wiara, a co za tym idzie, Miłość do samego siebie, bezwarunkowa, czyni z Nas w pełni spełnionymi istotami. Taki jest przekaz tej krótkiej historii – dla niektórych cel ich życia.
Zachęcam do lektury.”

AutoBuk
Stało się. I dzięki Bogu. Przed chwilą na spokojnie, bez pośpiechu otworzyłam Autobuka cz.1, którego już wcześniej przeczytałam.
Drugi raz po przeczytaniu, dostałam myślą w łeb. Taki niewielki wstrząs. To ja, jestem tym gościem,który wychodzi z siebie, bo jego „niunia” (w moim przypadku mieszkanie), została w taki sposób sprofanowana, ubrudzona, zalana, zainfekowana wirusem brudu. Szybko klap, klap, klap w moim przypadku, w paputkach ze szmatką wytrzeć, aby zaraza w postaci jakiś paprochów, plamy nie wsiąkła irracjonalnie w cokolwiek, na czym jest i nie rozprzestrzeniła się, a co gorsza, żeby jej nie przeoczyć, bo to grozi, …, no i właśnie czym to grozi? Utratą kontroli!
Powtarzam, wszystkim z taką pewnością, że zawsze jest dobrze. Uwierz, jest tak, jak ma być i odpuść. A ja sama, tego nie potrafię. Ale małymi kroczkami do przodu, by to zmienić. Czynię w pełni świadomie. Przyznaję, z wielkim trudem. I to nie jest perfekcjonizm, to jest natręctwo, powstałe z przyczyny jakiegoś skutku z dzieciństwa. Ważne, że jest świadomość danego problemu. Pisząc to wszystko, płaczę. To nie jest radość przez łzy, bo odkryłam eurekę, lecz OCZYSZCZENIE. Nie tylko mnie, takie zachowanie męczy, a co dopiero domowników, których to dotyka najbardziej i widzą w tym absurd.
Jak pięknie dusze kontaktują się ze sobą, aby pomóc jedna drugiej. I przez otwarte serce, pozwalając im mówić i słyszeć ich szept, delikatny głos i jakże przyjemny, tak łatwo przychodzi uzdrowienie chorego umysłu.
Irku, dziękuję Tobie Twojej Duszy.

Katarzyna Dąbrowska (25.10.2016) 

Irku,

Po przeczytaniu twoich opowieści, jestem pełna podziwu dla twoich umiejętności pisarskich i sposobu przedstawienia sytuacji i historii z życia, które dają nam czytelnikom dużo do myślenia.

Pokazujesz w nich, jak krótkowzroczni jesteśmy i jak nasze Ego w nas żyje a nawet przejmuje kontrolę nad naszym życiem, jeśli tyko damy mu przestrzeń. Jak bardzo jesteśmy uwikłani w mechanizmy, sposoby myślenia lub bezmyślności, należące do innych np. rodziców, dziadków, i telewizyjnych seriali … jak łatwo kopiować innych a nie starać się pomyśleć, jak chcemy żyć i co dla Nas jest ważne…..

Teksty, które piszesz zasługują na uwagę wszystkich nie tyko tych, którzy szukają szczęścia, miłości ale każdy powinien mieć moment zastanowienia się nad rzeczami, niby oczywistymi ale rzeczami, o których na co dzień w gonitwie obowiązków i myśli nie mamy czasu pamiętać.

Twoje teksty pozwoliły mi na zajecie mojego dręczonego niepokojem umysłu, który bez końca zajęty jest monologiem, w którym z jednych zmartwień wynikają inne a te dają początek kolejnym.

Jesteś autorem, który oprócz uważności posiada wielkie serce i ogromną empatię.

W opowiadaniach tych służysz za przewodnika w podróży, który umożliwia lepsze zrozumienie niektórych z najbardziej kłopotliwych sytuacji w naszym życiu i w otaczającym nas świecie, po to by zrozumieć, co to znaczy włączyć inteligencje do emocji i jak to zrobić.

Polecam serdecznie Twoje teksty, wszystkim Przyjaciołom i wszystkim, którzy chcą się Obudzić…

Czuję się zaszczycona, że mogłam Cię poznać za co Dziękuję i łączę wyrazy szacunku.

Luiza Gołaszewska (10.05.2017)